Wiele napięć w związku, zaciekłość i wzajemne oskarżenia wynikają z błędnego przekonania, że kobiety i mężczyźni to istoty identyczne. Wszystko mogłoby stać się nieco łatwiejsze, gdybyśmy przyznali, jak bardzo się od siebie różnimy.

Mężczyźni i kobiety wchodzą w związek małżeński z odmiennymi oczekiwaniami, talentami i przygotowaniem emocjonalnym. Kobieta wnosi do związku wrażliwość emocjonalną, skłonność do wzajemnej współzależności, tęsknotę za bliskością uczuciową i za seksem jako wyrazem tej emocjonalnej intymności.  Mężczyzna jest w dziedzinie uczuć znacznie mniej wymagający, skłonny do niezależności, zapewnienie bezpieczeństwa finansowego postrzega jako wartość nadrzędna. Biologia i cykliczne zmiany hormonalne mogą skłaniać kobietę do skrajności w wyrażaniu uczuć, powodować zmiany nastroju, co męskiemu umysłowi wydaje się „irracjonalne”. 

Badania K. B. Hoyenga pokazują, że mężczyźni cenią sobie konkurencję, nowinki naukowe, reguły, władze, dominację i wolność, podczas gdy kobiety cenią więzi między ludźmi i bezpieczeństwo. Kobiety często zadręczają się niekomunikatywnością mężczyzn – a przecież z punktu widzenia biologii mózgi mężczyzn nie są przystosowane do tego celu.

Żyjemy w świecie technologii, ale nadal jesteśmy genetycznie wyposażeni w dziedzictwo przodków.

S. Hite pisze, że 98 kobiet na 100 chcą, aby mężczyźni więcej z nimi rozmawiali o swoich przemyśleniach, wrażeniach, emocjach, wątpliwościach. I żeby pytali je o to samo. 81% kobiet twierdzi, że to one inicjują większość poważnych rozmów i napotykają silny opór w rozmowie o uczuciach.

Z perspektywy biologicznej (K. B. Hoyenga) zakładającej inną konstrukcję mózgu kobiety i mężczyzny – takie zachowanie można wyjaśnić tym, że ośrodki emocji w mózgu męskim są bardziej rozrzucone niż u kobiet. Zdolność do odczuwania emocji jest u mężczyzn fizycznie oddzielona od ich zdolności do artykułowania. Język mężczyzny wyraża się raczej w słowniku działania, np. wspólne zajęcia, wykonanie czegoś, fizyczna pomoc, podarunki. Kobieta pragnie i rozumie bliskość jako dzielenie się zwierzeniami i odczuciami.

Połączenia nerwowe w męskim mózgu zaprogramowane są bardziej na działanie niż na zainteresowanie i troskę o ludzi. W sytuacjach trudnych mężczyzna szuka praktycznego rozwiązania, swoją opiekuńczość wyraża poprzez zabawę z dziećmi, czyli znowu coś robi. Kobieta widzi i słyszy więcej, posiada większą wrażliwość na niewerbalne sygnały, uważniej obserwuje twarze.

Mam nadzieję, że ta pigułka wiedzy zainspiruje pary do pogłębiania wiedzy na temat płci mózgu oraz uznania swoich komplementarnych odmienności, zamiast pretensji do siebie o nie.

Powodzenia!

Wioletta Anna Przeborowska