Mówi się, że wszystkie emocje są racjonalne, a irracjonalny bywa człowiek w swoich przekonaniach, zachowaniach czy namiętnościach.
Wiele zjawisk i przemian neurofizjologicznych życia emocjonalnego odbywa się poza kontrolą świadomego umysłu. Dopiero stan ciała (np. wzrost ciśnienia, napięcia mięśniowego, wrogie grymasy twarzy – w przypadku złości) sygnalizuje nam doznania, które rejestrujemy na poziomie świadomym. Złość należy do podstawowych emocji ludzkich, podobnie jak zdziwienie, szczęście, strach, odraza i smutek.
Tylko około 4-5% reakcji emocjonalnych jest odruchowa, czyli nie podlegająca naszemu wpływowi. Cała reszta reakcji emocjonalnych tj. dziewięćdziesiąt kilka procent jest związana z procesami poznawczymi i podlega kontroli. U osób z tendencją do ulegania można zauważyć brak lub ograniczoną możliwość kontaktowania się ze swoją złością. Natomiast u ludzi owładniętych złością przyczyny należy szukać w procesach społecznego uczenia się, sposobach radzenia sobie z emocjami, systemach osobistych przekonań.
Złość rozumiana jako odczucie wewnętrzne sama w sobie nie jest szkodliwa, ma nam pomóc rozpoznać zagrożenie, aby utrzymać porządek i chronić nasze wartości. Istotne jest, jak wyrazimy owo odczucie złości. Czy wyrażając złość naruszam cudze granice i godność? Czy deprecjonuje drugą osobę, pomniejszam jej wartość?
Człowiek uczy się przykrywać złością inne prawdziwe uczucia: ból, słabość, cierpienie, wstyd, lęk. Reakcja „przykrywania” silnie wyuczona staje się nawykiem i dzieje się poza świadomością. Dlatego tak ważne jest przede wszystkim rozpoznanie ukrytych pod złością uczuć i wyrażanie ich, a potem zdecydowanie się na powiedzenie o swoim bólu, lęku czy trosce. Niewyrażone emocje, w tym złość – uciskają ciało i duszę.
Psychologia poznawcza mówi, że pomiędzy faktami a emocjami zawsze stoją nasze przekonania. Warto zwrócić uwagę czy są to przekonania racjonalne, czyli takie, które służą adekwatnej ocenie rzeczywistości, zdrowiu i bezpieczeństwu.
Jeśli nie masz pewności, czy twoje przekonania są racjonalne, możesz poddać je krótkiej analizie zadając sobie pytania:
1. Czy moje przekonanie oparte jest na oczywistych faktach?
2. Czy pozwala mi ono chronić własne życie i zdrowie (również psychiczne)?
3. Czy pomaga mi osiągać krótko- i długoterminowe cele?
4. Czy pozwala unikać niepożądanych konfliktów?
5. Czy umożliwia przeżywanie tych uczuć, które chcę przeżywać?
Powodzenia
Wioletta A Przeborowska, psycholog